ale jestem

Oczy otwieram: staje się świat.
Nade mną niebo, przede mną sad.
Jabłek zielonych zapach i smak...
I wszystko proste tak.
Trzeba żyć naprawdę,
Żeby oszukać czas.
Trzeba żyć najpiękniej, żyje się tylko raz.
Trzeba żyć w zachwycie:
Marzyć kochać i śnić.
Trzeba czas oszukać,
Żeby naprawdę żyć.

Jestem piasku ziarenkiem w klepsydrze,
Zabłąkaną łódeczką wśród raf
Kroplą deszczu,
Trzciną myślącą wśród traw
...ale jestem!

Jestem iskrą i wiatru powiewem.
Smugą światła co biegnie do gwiazd,
Jestem chwilą, która prześcignąć chce czas
...ale jestem!


jak bardzo trzeba cieszyć sie z małych rzeczy! z każdego uśmiechu i z każdej piosenki, z każdej rozmowy telefonicznej i z każdego maila. z jednego zdjęcia, z jednego muzycznego motywu, z jednej małej roli, z jednego wiersza, z dobrego słowa, z bolacych palców, zmęczenia, wygranych i przegranych partii w karty i pingponga. z prostego szlaku, ze znalezionego piórka. z listu czy kartki albo z czekoladki, z kieliszka wina, błysku w oczach. maleńki epizod, drobna przysługa, i ja juz tyle o sobie wiem i mogę wrezcie stawiać pewne kroki. błogoslawie komary. a wszystko to dzięki tym ludziom, których poznalam na kresach i z którymi spędziłam tydzień w maleńkiej. piękny czas.

2005-09-11 12:36:17 skomentuj (12)




dawno nie było nic ode mnie.

.
.
.
.
.
słucham Lao Che, poleciało mimochodem z playlisty.
- Powstanie Warszawskie -

i nigdy nie było mi Powstanie tak bliskie, nigdy nie było tak ważne i tak doniosłe jak dziś, do pewnych rzeczy się dorasta. Nigdy Ich ofiara nie była tak wielka - ten zryw, te wartości, których teraz już nie uczą w szkole i jeśli ja(ty) sama o nie nie zadbam, wydarzenia historyczne przejdą mimo uszu. Bo mamy wolną Polskę, mamy Ojczyznę, choćby nie wiem jak była przez tych, co mają dość polityków znienawidzona. Choćby nie wiem jak nią Polacy i inni pomiatali.
Jestem (jesteśmy) odpowiedzialna za miejsce, w którym się urodziłam.
.
.
.
.
.
1 sierpnia 1944.
[*]

2005-08-01 20:41:45 skomentuj (5)




Anna (go to him!)

pora najwyzsza napisać coś, bo nałogowi czytelnicy umrą z głodu:D

praca ma w zapaszowanej firmie dobiegła końca, z bardzo pozytywnym rezultatem. (jakby co, nie wierzcie snom, sny nie daja człowiekowi spokoju. raz mi sie śni, że dają mi 900zł po tutbulencjach z workiem z paszą, potem stawiają warunek, że zapłacą mi, jak sprzedam sześć ton wody i tonę piany, która zalega w magazynach,a wreszcie w którymś śnie tata zamienił całą moją wypłatę na worek marihuany... chyba w koncu napiszę jakiś esej na temat powiazań pracy i snu, hehe. koniec dygresji)

a teraz tonę w wierszacvh poetów przeklętych rożnych epok i narodowości. to się chyba źle skonczy...:D

2005-07-22 16:09:13 skomentuj (2)




kobieta pracująca

siedze na recepcji,odbieram telefony,wpisuję i wysyłam korespondencję... nudy na pudy.

nikt w tej pracy nie wie, ze nie mam 18 lat i nie wolno mi pić alkoholu, a ja nie wiem, ile mi zapłacą. czyli kolorowo. karmią mnie lodami i kawą. fajnie, fajnie:D ale ja znowu chora. bo znowu planujemy z dziewuchami zawoję. zawsze jak planuję zawoję to akurat jestem chora.to już 4 raz!
no, i plany też wzięły w łeb. nie jadę na dębowiec...

2005-06-30 20:16:33 skomentuj (6)




marzy mi się życie poetów przeklętych

Naga jak goła stal, czysta jak naga woda
Niczym żywa krew jawna, prosta jak jasna prawda
Sama jak jeden Bóg, jak sama Wenus jedna

Naga jak słowo "kocham" wyrzeczone w ciżbę
Pospólnych słów, niczym rzymska składnia jasna
Wierna niczym Twój strach, Twoja jak wierna matka

Prawdziwa jak we strachu boskie przykazanie
Jedna niczym łacińska oda Mickiewicza
Czysta jak wódka nawet z niedomytej szklanki

Naga jak Wenus, matczyna jak wilczyca
Straszna jak Bóg, kiedy Ci go zabrakło
Twoja niczym szaleństwo, co mieszka na dnie Odry


wojaczek, ukochany:)

2005-06-19 17:48:42 skomentuj (7)




 

 

disenar por yavanna la foto de Izrael